AMG przeszło długą drogę od niezależnego warsztatu, który w 1971 r. zasłynął wyścigową „Czerwoną Świnią”, do obecnego działu Mercedesa. Jedno się nie zmieniło: w Affalterbach nadal nie lubią subtelności. Pierwszy SUV opracowany przez AMG w topowej odmianie GT 63 przekazuje na koła aż 1169 KM i 2000 Nm. Jest elektryczny, piekielnie szybki i najmocniejszy w segmencie. A ja właśnie zobaczyłam go na żywo w Stuttgarcie.
Choć zalane deszczem wydarzenie pod Mercedes-Benz Museum niedaleko centralnym zakładów marki było poświęcone celebracji 140. urodzin producenta, który opracował niedaleko stąd pierwszy samochód w historii ludzkości, to widziałam na nim tyle samo przeszłości, co i przyszłości motoryzacji. Nie tylko samego Mercedesa.
AMG po dekadach pracy jako najpierw zespół wyścigowy, następnie „nadworny tuner Mercedesa”, teraz daje swoją nazwę topowym odmianom istniejących modeli, ale ma już na koncie kilka własnych projektów.

Najpierw był SLS w 2010 r., później dwudrzwiowe GT, którego drugą generację pokazano w 2023 roku. Do rodziny dołączyło też rywalizujące z Porsche Panamerą GT 4-Door Coupé, a jego najnowsze wcielenie przeszło szokującą transformację w auto elektryczne.
Teraz te same założenia wprowadzono na wyższy poziom – dosłownie, bo przeniesiono je na SUV-a. Po osiągach trudno jednak sądzić, że ktoś tu myślał o wjeżdżaniu w teren.
Osiągi Mercedesa AMG GT SUV: jak bolid F1 dla całej rodziny
Przy mocy 1169 KM i momencie obrotowym wynoszącym atomowe 2000 Nm, Mercedes-AMG GT 63 SUV przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,7 s, a do 200 km/h w 7,2 s. To już poziom egzotycznie niskich supersamochodów z Włoch. Z opcjonalnym pakietem AMG Driver’s Package elektroniczny ogranicznik pozwala rozpędzić się do 270 km/h.
Pod względem mocy odbiera koronę dotychczas liderującym w tym segmencie, elektrycznym Porsche Cayenne Turbo Electric i Lotusowi Eletre. W porównaniu do dotychczas najszybszego SUV-a Mercedesa, czyli AMG GLE 63 S, to już inna liga: on z pomocą benzynowego V8 rozwija ledwo połowę jego mocy – 612 KM.
Tu trzeba w końcu wyznać rzecz, której mogliśmy spodziewać się po tych liczbach i dzisiejszych czasach: Mercedes-AMG GT SUV jest całkowicie elektryczny. Wykorzystuje on stworzoną w tym celu płytę podłogową AMG.EA współdzieloną z nowym GT 4-Door Coupé.
W topowych odmianach osiągi generują trzy silniki elektryczne o strumieniu osiowym, wykorzystujące technologię brytyjskiej firmy Yasa należącej do Mercedesa. Do tego dochodzi instalacja 800 V i akumulator z cylindrycznymi ogniwami chłodzonymi bezpośrednio specjalnym płynem.
W tej układance chłodzenie ma kluczową rolę: AMG podkreśla, że chodziło o utrzymanie osiągów również wtedy, gdy kierowca wielokrotnie mocno przyspiesza albo długo jedzie z dużą prędkością. Rozgrzany akumulator i silniki potrafią przecież ostudzić zapał nawet bardzo mocnego elektryka. Dlatego obok efektownych 1169 KM zwróciłam uwagę na inną liczbę: 721 KM mocy ciągłej. To tę moc napęd ma być w stanie oddawać podczas długotrwałego obciążenia. Brzmi znacznie poważniej niż jeden popisowy start do nagrania na telefon.

W GT 63 SUV przewidziano akumulatory o pojemności użytkowej 106 lub 128 kWh. Zależnie od konfiguracji maksymalny deklarowany zasięg WLTP wynosi odpowiednio około 585 i 700 km. Oczywiście spokojny przejazd według procedury pomiarowej i korzystanie z całych 1169 KM to dwa różne scenariusze.
Równie imponująco wyglądają deklaracje dotyczące ładowania. Mniejszy akumulator przyjmie prąd stały z mocą do 600 kW, większy do 710 kW. Według AMG ten drugi pozwala odzyskać około 450 km zasięgu WLTP w 10 minut, a ładowanie od 10 do 80 proc. ma trwać około 12 minut w optymalnych warunkach.
Brzmi jak przerwa na kawę równie szybką co samo auto, tylko najpierw trzeba znaleźć jeszcze ładowarkę zdolną dostarczyć taką moc. Ale takie też się już pojawiają – przy polskich autostradach działają już stacje ładowania o mocy 1,5 MW.

Wygląd: kontrowersyjny, ale pasuje mi do SUV-a
GT SUV to zupełnie nowa rzeczywistość również pod względem wyglądu. Pierwszy podwyższony model zaprojektowany samodzielnie przez AMG wyraźnie odcina się od spalinowych krewnych. Rozwija pomysł znany z nowego GT 4-Door Coupé i, szczerze mówiąc, tutaj ta stylistyka bardziej mnie przekonuje. Wygląda bojowo, masywnie i bardzo futurystycznie – dokładnie tak, jak oczekiwałabym od mięśniaka z Affalterbach.
Krzykliwe detale zręcznie odciągają uwagę od wielkiego cielska. Reflektory kontynuują motyw trójramiennej gwiazdy: sygnaturę świateł dziennych tworzą trzy wydłużone elementy. Między nimi rozciąga się maska z dwoma muskularnymi przetłoczeniami, a jej boki unoszą się nad przednimi nadkolami. Jest w tym sporo demonstracji siły. W przypadku auta z taką mocą trudno mieć do projektantów pretensje, że nie chcieli go wizualnie uspokajać.
GT 63 SUV mierzy 5084 mm długości, 2001 mm szerokości i 1656 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 3040 mm. W porównaniu z GLE 63 S SUV jest o całe 130 mm dłuższy, o 17 mm węższy i aż o 126 mm niższy. Rozstaw osi urósł o 45 mm. Te proporcje dobrze tłumaczą, dlaczego bardziej kojarzy mi się ze sportowym GT na wyższych nogach niż z klasycznym, wysokim SUV-em.
Bagażnik ma 607 l, a po złożeniu oparć tylnej kanapy pojemność rośnie do 1740 l. Z przodu jest jeszcze dodatkowy schowek, dla którego producent podaje do 111 l. Czyli za całą tą prezentacją mięśni stoi również całkiem konkretna praktyczność. Walizki też mają tu swoje miejsce.
Kokpit przejęto z czterodrzwiowego GT, co oznacza, że łączy on odważny i czasem nawet balansujący na krawędzi z dobrym smakiem styl z wyścigową funkcjonalnością i po prostu efektem WOW.
Gdy zasiadam za kierownicą, przed sobą widzę 10,2-calowy zestaw cyfrowych wskaźników, a obok 14-calowy ekran centralny. Pasażer może dostać własny, również 14-calowy wyświetlacz. Technologicznie jest więc bardzo współcześnie, chociaż w takim samochodzie najbardziej interesuje mnie to, co można ustawić dla samej jazdy.

Prowadzenie: potężna technika, żeby to dalej było pełnoprawne AMG
Jazda dopiero przede mną, ale lista pytań czekających na odpowiedzi jest już długa. Zależnie od akumulatora GT 63 SUV waży od 2585 do 2695 kg. Przy takim balaście nawet tysiąc koni może być mało: one same nie sprawią, ze samochód zacznie skręcać, a nadwozie nie zacznie własnej, niezależnej podróży.
Kto jak kto, ale akurat AMG ma długą historię w radzeniu sobie z maskowaniem wielkiej masy i panowaniu nad wielką mocą. W nowym SUV-ie firma mogła skorzystać z szeregu już gotowych rozwiązań.
Pierwszym jest aktywna aerodynamika, która do 150 km/h za priorytet stawia niski opór powietrza i powyżej tej prędkości aktywuje spojler dachowy, który pomaga w utrzymaniu stabilności i trakcji. Zawieszenie AMG ACTIVE RIDE CONTROL+ tymczasem aktywnie ogranicza przechyły boczne i wzdłużne. Ma więc pilnować zarówno zachowania nadwozia w zakręcie, jak i jego ruchów podczas przyspieszania czy hamowania.

Obietnica jest ambitna: komfort w podróży i precyzja wtedy, gdy kierowca ma ochotę pojechać bardziej sportowo. Przy niemal 2,7 t będę szczególnie ciekawa, jak przekłada się to na odczucia za kierownicą.
Jest też rozwiązanie, które zapewne rozpali najwięcej dyskusji: AMGFORCE Sport+. Program odtwarza brzmienie silnika AMG V8 albo jednostki sześciocylindrowej (zależnie od tego, za który poziom mocy zapłaci klient – zabawne!), symuluje zmiany biegów i dodaje wibracje fotela. Całość uzupełnia odpowiednia grafika wyświetlaczy, a efekty mają reagować na sytuację podczas jazdy w czasie rzeczywistym.

I tutaj mam znak zapytania. Rozumiem, po co AMG to robi, i sama lubię, kiedy samochód daje się poczuć więcej niż jednym zmysłem. Tylko czy elektryk, który ma 1169 KM, naprawdę potrzebuje jeszcze symulować spalinowy spektakl? Nie wiem, czy to już nie krok za daleko. Chcę sprawdzić ten system w ruchu, zanim wydam wyrok.
Tak samo jak działanie systemu AMG RACE ENGINEER, ale tu już z własnej ciekawości. Trzy pokrętła pozwalają dostosować reakcje napędu, zachowanie auta w zakrętach i dopuszczalny uślizg kół. Taki zakres regulacji zapowiada sporą swobodę w dopasowaniu samochodu do własnych preferencji. Zapowiada się naprawdę pysznie.

Podsumowanie: dzisiejsza premiera to początek nowej ery AMG
Opisywana wersja GT 63 SUV to topowa odmiana z całej gamy, która obejmuje również te o przydomkach 55 i 53. GT 55 SUV rozwija 816 KM i 1860 Nm, a od 0 do 100 km/h przyspiesza w 3,1 s. Nadal trudno nazwać to rozsądną dawką emocji, choć w zestawieniu z wersją 63 wygląda niemal powściągliwie.
Podstawowy GT 53 SUV ma inny napęd: dwa konwencjonalne silniki synchroniczne z magnesami trwałymi, po jednym przy każdej osi. Łącznie dają 544 KM i 800 Nm, wystarczające do osiągnięcia 100 km/h w 4,2 s. Jak na próg wejściowy do gamy, poprzeczka nadal wisi kosmicznie wysoko.
W Niemczech zamówienia na GT 53 SUV ruszają 20 października 2026 roku, z ceną od 113 050 euro brutto. Mocniejsze odmiany 55 i 63 mają dołączyć w kwietniu 2027 roku. Na tym AMG nie zamierza kończyć. Już na początek 2027 roku planowana jest premiera odmiany SUV Coupé z opadającą linią dachu.
Premiera GT SUV-a otwiera kolejny rozdział w historii AMG, który coraz śmielej zajmuje kolejne segmenty. I robi to naprawdę dobrze: po pierwszym spotkaniu mam przede wszystkim ochotę sprawdzić, ile z charakteru klasycznych AMG udało się zamknąć w tej elektrycznej konstrukcji. Do sztucznego V8, które komputerowo ryczy, wibruje i trzęsie całym wnętrzem wciąż podchodzę z rezerwą, ale sam fakt, że ten chociaż sztuczny dźwięk stanie się rzeczywistością i samochód ten już wkrótce wyjedzie na polskie drogi naprawdę robi wrażenie.
| Mercedes-AMG GT 63 SUV (2027) – dane techniczne | |
|---|---|
| Napęd | |
| Silniki | Trzy elektryczne silniki o strumieniu osiowym: jeden z przodu i dwa z tyłu |
| Maksymalna moc | 1169 KM (860 kW) w trybie boost |
| Moc ciągła | 721 KM (530 kW) |
| Maksymalny moment obrotowy | 2000 Nm |
| Napędzane osie | Obie; w pełni zmienny napęd AMG Performance 4MATIC+ |
| Skrzynia biegów | Jednostopniowe przekładnie redukcyjne |
| Czas działania boost | Do 63 s |
| Akumulator i ładowanie | |
| Typ akumulatora | Litowo-jonowy NCMA, z bezpośrednim chłodzeniem ogniw |
| Pojemność akumulatora brutto | Nie podano |
| Pojemność akumulatora netto | 106 kWh lub 128 kWh |
| Napięcie instalacji | 800 V |
| Maksymalna moc ładowania AC | 11 kW |
| Maksymalna moc ładowania DC | 600 kW (106 kWh); 710 kW (128 kWh) |
| Czas ładowania AC 0–100% | Nie podano |
| Czas ładowania DC 10–80% | ok. 11 min (106 kWh); ok. 12 min (128 kWh), przy maksymalnej mocy ładowania |
| Czas ładowania DC 10–80% na stacji 400 kW | ok. 14 min (106 kWh); ok. 16 min (128 kWh) |
| Zasięg uzupełniany w 10 minut według WLTP | Do 386 km (106 kWh); do 454 km (128 kWh), przy maksymalnej mocy ładowania |
| Osiągi i zużycie energii | |
| Przyspieszenie 0–100 km/h | 2,7 s ze startu zatrzymanego |
| Przyspieszenie 0–100 km/h z procedurą 1-foot rollout | 2,5 s; pomiar z pominięciem pierwszych 30,48 cm ruchu |
| Przyspieszenie 0–200 km/h | 7,2 s ze startu zatrzymanego |
| Prędkość maksymalna | 270 km/h z pakietem AMG Driver’s Package |
| Zużycie energii według WLTP | 20,9–23,4 kWh/100 km (106 kWh); 21,2–23,8 kWh/100 km (128 kWh) |
| Zasięg według WLTP | 525–585 km (106 kWh); 620–700 km (128 kWh) |
| Emisja CO2 | 0 g/km |
| Współczynnik oporu aerodynamicznego Cx | 0,27 |
| Masy i wymiary | |
| Długość | 5084 mm |
| Szerokość (bez lusterek) | 2001 mm |
| Wysokość | 1656 mm |
| Rozstaw osi | 3040 mm |
| Masa własna DIN | 2585 kg (106 kWh); 2695 kg (128 kWh) |
| Pojemność bagażnika | 607 l (VDA) |
| Pojemność bagażnika po złożeniu siedzeń | Do 1740 l |
| Pojemność przedniego bagażnika | 78 l (VDA) |
| Liczba miejsc | 5 |
| Podwozie | |
| Zawieszenie | AMG ACTIVE RIDE CONTROL+ z pneumatyką i aktywną hydrauliczną stabilizacją przechyłów oraz ruchów wzdłużnych nadwozia; standard |
| Skrętna tylna oś | Standard; kąt skrętu do 6° |
| Hamulce | Układ ceramiczno-kompozytowy na obu osiach; standard |
| Ceny | |
| Cena od | Cena Mercedesa-AMG GT 63 SUV w Polsce nie została jeszcze ogłoszona |
| Planowany początek sprzedaży w Europie | Wiosna 2027 |
| Pozostałe | |
| Gwarancja na akumulator trakcyjny | Nie podano warunków |
| Gwarantowana pojemność akumulatora | Nie podano |
| Wynik testu zderzeniowego Euro NCAP | Brak opublikowanej oceny modelu |
| Kraj produkcji | Niemcy (Sindelfingen) |
| Status danych | Wstępne dane producenta z premiery 17.10.2026; przed zakończeniem homologacji |
















