Dyrektor PSNM Maciej Mazur dla V10.pl: Polska potrzebuje większych ambicji w motoryzacji

Polska ma przemysł motoryzacyjny, który przez lata budował swoją pozycję w europejskich łańcuchach dostaw. Teraz potrzebuje warunków, by rozwijać także własne produkty i technologie. O tym, jak wykorzystać transformację branży, czego oczekiwać od ElectroMobility Poland i co po Kongresie Nowej Mobilności powinno wydarzyć się w praktyce, rozmawiamy z Maciejem Mazurem, dyrektorem zarządzającym Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności.

Materiał powstał we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności, organizatorem Kongresu Nowej Mobilności 2026, który odbył się 23–25 września w Katowicach.

Mateusz Żuchowski, redaktor naczelny V10.PL: Za nami siódma edycja Kongresu Nowej Mobilności. W Katowicach spotkało się ponad 9 tys. uczestników, a program obejmował 250 debat, warsztatów i wystąpień. Towarzyszyła im rozbudowana strefa wystawiennicza. Przy tak dużych wydarzeniach zawsze pojawia się pytanie o to, co zostaje po zakończeniu rozmów. Co konkretnego przyniósł KNM 2026 polskiej motoryzacji?

Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSNM: Jednym z najważniejszych efektów tej edycji jest prezentacja „Kompasu 2035” – branżowej strategii transformacji przemysłu motoryzacyjnego. To wspólna propozycja środowiska, która powinna stać się podstawą długofalowej polityki państwa wobec tego sektora. Sama publikacja dokumentu niczego jeszcze nie przesądza. Potrzebujemy wdrożenia, z określeniem odpowiedzialności, harmonogramu i finansowania.

Kongres Nowej Mobilności 2026 (fot. PSNM)

Taki plan jest potrzebny wobec elektryfikacji i cyfryzacji motoryzacji, rosnącej konkurencji chińskich producentów oraz rywalizacji o nowe inwestycje, m.in. z Turcją i Marokiem. Dla naszych dostawców i poddostawców oznacza to bardzo konkretne pytanie: czy będą otrzymywać zamówienia również na kolejne generacje pojazdów? Wiele zależy od dostępu do energii po konkurencyjnej cenie i możliwości finansowania nowych produktów.

Musimy zadbać o rozwój sektora, który odegrał tak istotną rolę w latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku. Projekt ElectroMobility Poland może w tym pomóc. Spółka otrzymała blisko 4,5 mld zł finansowania z Krajowego Planu Odbudowy. To daje realne możliwości, ale również nakłada obowiązek wykazania, co ta inwestycja przyniesie polskiej gospodarce.

Wraz z partnerami, m.in. Polską Grupą Motoryzacyjną, Stowarzyszeniem Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych oraz Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną, przygotowaliśmy „Kompas 2035”. Wskazujemy w nim działania potrzebne do utrzymania produkcji w Polsce i rozwoju nowych kompetencji. Chodzi o to, aby polskie firmy mogły projektować komponenty, rozwijać oprogramowanie i zachowywać prawa do tworzonych rozwiązań.

Sukces EMP warto mierzyć także wartością zamówień dla krajowych dostawców i zakresem prac badawczo-rozwojowych prowadzonych w Polsce. Samochód może być produktem, wokół którego powstanie znacznie więcej kompetencji niż te potrzebne do jego montażu.

Wicepremier Krzysztof Gawkowski na Kongresie Nowej Mobilności 2026 (fot. PSNM)

Podczas Kongresu wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek zapowiedzieli „Polski Kod Mobilności”. W tej inicjatywie widzę szansę na lepsze połączenie nauki z przemysłem. Potrzebujemy projektów, w których polscy inżynierowie i przedsiębiorcy będą wspólnie rozwijać rozwiązania nadające się do wdrożenia i sprzedaży. W kolejnych miesiącach będziemy zabiegać o przełożenie tej zapowiedzi na konkretne działania.

Chcemy przy tym wykorzystać dorobek zakładów pracujących dziś dla motoryzacji konwencjonalnej. Ich doświadczenie, kadry i relacje z odbiorcami mają ogromną wartość. Trzeba pomóc tym firmom zdobywać nowe zamówienia i stopniowo rozszerzać ofertę, zanim popyt na część dotychczasowych produktów zacznie wyraźnie maleć. Transformację należy przygotować tak, by pracownicy i przedsiębiorcy mieli czas się do niej dostosować.

01/02
    • robot

      Kongres Nowej Mobilności 2026

      Autor PSNM
    • Kongres Nowej Mobilności 2026

      Autor PSNM

    Jak to, co dzieje się na Kongresie Nowej Mobilności, przekłada się na korzyści dla polskich użytkowników samochodów elektrycznych i krajowego przemysłu?

    W ciągu dziesięciu lat współtworzyliśmy propozycje zmian prawnych i instrumentów wsparcia, które pomagają budować ten rynek. Uczestniczyliśmy m.in. w pracach nad ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz kolejnymi programami dopłat. KNM jest jednym z miejsc, w których administracja może skonfrontować założenia regulacji z doświadczeniem przedsiębiorców i użytkowników. Decyzje podejmują instytucje publiczne; naszą rolą jest dostarczać wiedzę i propozycje rozwiązań.

    Skalę pokazuje pakiet programów dla zeroemisyjnego transportu ciężkiego, którego łączny budżet wynosi 6 mld zł. Obejmuje wsparcie zakupu lub leasingu ciężarówek, budowy stacji ładowania oraz rozwoju sieci elektroenergetycznych na ich potrzeby. Dla przewoźnika ma to znaczenie praktyczne: decyzja o zakupie pojazdu musi iść w parze z możliwością jego ładowania. Teraz trzeba zadbać, by te środki przekładały się na sprawnie realizowane inwestycje.

    W 2025 r. podczas KNM podpisaliśmy porozumienie sektorowe z udziałem PTPiREE, GDDKiA i prezesa URE, dotyczące przyłączania stacji ładowania do sieci. Jego celem jest usprawnienie współpracy operatorów stacji ładowania z operatorami systemów dystrybucyjnych i skrócenie przygotowania inwestycji. O wartości tego porozumienia zdecydują teraz krótsze procedury i bardziej przewidywalne terminy przyłączeń.

    Przed nami również kwestia kontynuacji wsparcia dla samochodów osobowych kategorii M1. Na tegorocznym KNM rozmawialiśmy o tym, jak powinno ono wyglądać po zakończeniu naboru w programie NaszEauto. Warto rozwijać także leasing społeczny, czyli rozwiązanie obniżające miesięczny koszt korzystania z samochodu elektrycznego dla osób o niższych dochodach. Francuskie doświadczenia są ważnym punktem odniesienia. W Polsce taki program powinien uwzględniać potrzeby osób dojeżdżających do pracy tam, gdzie transport publiczny nie zapewnia dobrej alternatywy.

    „W 2016 r. zastanawiałem się przede wszystkim, jak dojechać do 2017 r., a nie jak to wszystko będzie wyglądało w 2026 r.”

    Maciej Mazur na Kongresie Nowej Mobilności 2026 (fot. PSNM)

    Gdybyśmy cofnęli się o dziesięć lat, do początków stowarzyszenia, co pomyślałbyś, widząc dzisiejszy Kongres Nowej Mobilności?

    W 2016 r. zastanawiałem się przede wszystkim, jak dojechać do 2017 r., a nie jak to wszystko będzie wyglądało w 2026 r. Trudno było wówczas zakładać, że po dziesięciu latach stowarzyszenie będzie zrzeszało około 300 członków i organizowało kongres dla wielu tysięcy osób.

    Funkcjonowaliśmy w innej rzeczywistości. Elektromobilność była w Polsce tematem niszowym; trzeba było tłumaczyć podstawowe pojęcia i budować zainteresowanie tym rynkiem. Jednym z naszych pierwszych projektów było opracowanie hasła „elektromobilność” w Wikipedii. Później przyszedł etap tworzenia ram prawnych, w tym ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która weszła w życie w 2018 r.

    Wystarczy spojrzeć na europejskie rejestracje, żeby zobaczyć skalę zmiany. Według ACEA od stycznia do września 2026 r. samochody całkowicie elektryczne miały 22,7 proc. udziału w rejestracjach nowych aut osobowych w UE. Hybrydy bez możliwości ładowania z zewnętrznego źródła odpowiadały za 36,3 proc., samochody benzynowe za 21,2 proc., a diesle za 7,1 proc. W takim podziale BEV są już drugą najczęściej wybieraną kategorią napędu.

    To duża zmiana w ciągu kilku lat. Z perspektywy przemysłu liczy się to, że nowe modele i związane z nimi zamówienia są planowane z wieloletnim wyprzedzeniem. Zakłady, które chcą je otrzymać, muszą już dziś rozwijać potrzebne kompetencje. Wynik jednego miesiąca może się zmienić; przygotowanie fabryki do nowej generacji produktów wymaga znacznie więcej czasu.

    01/02
      • Elektryczne modele Mazdy na Kongresie Nowej Mobilności 2026

        Autor PSNM
      • Pemiery Grupy Volkswagen na Kongresie Nowej Mobilności 2026

        Autor PSNM

      Kongres Nowej Mobilności rozwinął się w niesamowitym tempie, ale prowadzi to też do pewnych nieporozumień. Ciągle spotykam się z wyobrażeniem, że to po prostu „targi samochodów na prąd”. Kto przyjechał z takim nastawieniem do Katowic na tegoroczną edycję, mógł być zaskoczony.

      Premiery samochodów są ważną częścią Kongresu, ale jego program jest znacznie szerszy. W tej formule mieszczą się zarówno elektryczne łodzie i samoloty, jak i transport autonomiczny. Zależy nam na tym, by spotykali się tu ludzie, którzy patrzą na mobilność z różnych perspektyw i mogą wspólnie tworzyć nowe rozwiązania.

      Najprostsze wyjaśnienie brzmi: mobilność zaczyna się, kiedy wychodzimy z domu. Obejmuje dojście do przystanku, przejazd tramwajem, rowerem czy samochodem. Po jednej z poprzednich edycji ktoś zarzucił nam niekonsekwencję, ponieważ obok samochodów znalazła się debata o pieszych. Dla mnie to naturalne połączenie. O jakości przemieszczania się decyduje przecież także to, czy można bezpiecznie przejść przez ulicę i wygodnie przesiąść się do innego środka transportu.

      Samolot Velis Electro na Kongresie Nowej Mobilności 2026 (fot. PSNM)

      Największą wartością jest właśnie interdyscyplinarność. Architekt może przyjechać na Urban Stage lub Design Stage i trafić na dyskusję o infrastrukturze ładowania, która zmieni sposób projektowania przez niego budynków. Inżynier z firmy motoryzacyjnej może poznać partnera z sektora energetycznego. Takie kontakty mogą prowadzić do wspólnych projektów i nowych zamówień. Chcemy stwarzać warunki, żeby powstawało ich w Polsce więcej.

      „Gdy spotykaliśmy się na pierwszej edycji KNM w Lublinie, dominowali entuzjaści i pionierzy tego rynku. Dziś rozmowa dotyczy inwestycji, konkurencyjności przemysłu i bezpieczeństwa.”

      Warsztaty architektoniczne na Kongresie Nowej Mobilności 2026 (fot. PSNM)

      W tym roku wyraźniej pojawił się również temat bezpieczeństwa energetycznego. Czy elektromobilność zaczyna być postrzegana jako element odporności państwa?

      Tak, ponieważ pozwala stopniowo ograniczać zapotrzebowanie na importowaną ropę i zastępować ją energią elektryczną wytwarzaną w kraju. To ma znaczenie dla bilansu handlowego i odporności na kryzysy paliwowe. Nie oznacza automatycznej niezależności: potrzebujemy odpornych sieci i zróżnicowanych dostaw surowców oraz komponentów. Właśnie dlatego rozwój transportu trzeba planować razem z energetyką i polityką przemysłową.

      Rośnie także znaczenie technologii podwójnego zastosowania, czyli wykorzystywanych zarówno cywilnie, jak i w obronności. Dotyczy to m.in. magazynowania energii, elektroniki i systemów autonomicznych. Dla firm motoryzacyjnych może to oznaczać dodatkowe rynki i lepsze wykorzystanie kompetencji. Takie projekty trzeba rozwijać z uwzględnieniem specyfiki i wymagań odbiorców wojskowych.

      Gdy spotykaliśmy się na pierwszej edycji KNM w Lublinie, dominowali entuzjaści i pionierzy tego rynku. Dziś rozmowa dotyczy inwestycji, konkurencyjności przemysłu i bezpieczeństwa. Tempo elektryfikacji będzie się różniło pomiędzy rynkami i segmentami transportu. Dla Polski istotne jest to, czy potrafimy wykorzystać ten proces do rozwoju własnych firm i technologii.

      Wicepremier Krzysztof Gawkowski na Kongresie Nowej Mobilności 2026 (fot. PSNM)

      Na koniec zderzmy te ambicje z sytuacją na rynku. Po trzech kwartałach 2026 r. rejestracje nowych elektrycznych aut osobowych w Polsce spadły o 5,5 proc. rok do roku, a we wrześniu – o blisko 22 proc. Czy to nie podważa skuteczności działań PSNM?

      Spadki rejestracji są poważnym sygnałem i nie ma sensu ich pomniejszać. Sukces PSNM trzeba oceniać przez warunki rozwoju rynku i efekty dla przedsiębiorców oraz użytkowników. Skala Kongresu sama w sobie nie jest odpowiedzią na słabe wyniki rejestracji. Polski rynek jest zbyt mały w stosunku do potencjału gospodarki i musimy jasno mówić o przyczynach tego stanu.

      Dużym problemem pozostaje brak ciągłości wsparcia. Nabór w programie NaszEauto zakończył się 30 kwietnia 2026 r. Taki rytm utrudnia planowanie zakupów, a firmom – inwestycji. Dopłaty mogą przyspieszyć rozwój rynku, lecz trzeba też obniżać koszty ładowania, ułatwiać instalację ładowarek w budynkach wielorodzinnych i zapewnić przewidywalne zasady podatkowe. Kierowca musi widzieć sens ekonomiczny wyboru auta elektrycznego.

      KNM ma pomagać przekładać te potrzeby na działania. Do wspólnej rozmowy zapraszamy administrację, samorządy i przedsiębiorców, którzy mają wpływ na usuwanie tych barier. Później trzeba sprawdzać, czy rekomendacje przynoszą efekty: krótsze terminy przyłączeń, niższe koszty użytkowania i nowe inwestycje. To są miary, do których powinniśmy wracać po każdej edycji.

      Musimy też myśleć o przemyśle. Polska ma zakłady, dostawców i ludzi, na których można oprzeć rozwój nowych produktów. Potrzebujemy warunków, żeby więcej projektów technologicznych powstawało tutaj i żeby polskie firmy mogły je sprzedawać na wielu rynkach. Projekt EMP powinien być jednym z narzędzi takiej polityki, a jej skuteczność oceniajmy m.in. po nowych zamówieniach i kompetencjach, które pozostają w kraju.

      Chciałbym, żeby za kilka lat po tej pracy zostały konkretne polskie produkty, które zdobywają klientów w Europie: komponenty, systemy zarządzania energią czy oprogramowanie dla pojazdów. Mamy ludzi, którzy potrafią je tworzyć. Ambicją powinno być zbudowanie firm, które będą się dzięki temu rozwijać i finansować kolejne własne pomysły.

      Mateusz Żuchowski

      Mateusz Żuchowski

      O samochodach piszę, opowiadam na filmach i rozmawiam w audycjach radiowych od 2004 roku. W tym czasie współpracowałem z największymi mediami w Polsce, USA i Niemczech. Za swoją pracę byłem wielokrotnie nagradzany w różnych kategoriach: moje reportaże, filmy i testy samochodów były uznawane za najlepsze publikacje w Polsce w plebiscycie Trade Press Awards. Współtworzone przeze mnie filmy zdobyły m.in nagrodę specjalną jury Międzynarodowego Festiwalu Mastercard OFF CAMERA. Całokształt mojej aktywności w roku 2022 przyniósł mi tytuł Dziennikarza Roku na Kongresie Nowej Mobilności organizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.